czwartek, 3 października 2013

Zanim kupisz maszynę dziewiarską - część pierwsza.

Jeśli jesteś miłośnikiem dziewiarstwa, kochasz sznurki w każdej postaci, jednak znudziła Ci się praca ręczna na drutach, chciałabyś spróbować czegoś innego lub po prostu potrzebujesz przyspieszyć swoje prace dziewiarskie, a maszynę traktujesz jako środek do osiągnięcia tych celi - ten post jest skierowany do Ciebie.

Zanim zakupiłam maszynę dziewiarską o samych maszynach nie wiedziałam nic. Pan google i pan youtube jak zwykle w takich sytuacjach się zlitował i był niezwykle pomocny w podjęciu decyzji, którą maszynę powinnam nabyć. Znajomość języków obcych - zwłaszcza angielskiego czy niemieckiego są w tym przypadku na wagę złota. Choć w sieci istnieje dużo informacji, danych technicznych, opisów a nawet filmików, na temat tego jak działa maszyna i na czym polega praca na niej, to wciąż brakuje życiowo ważnych informacji na temat tego, czego maszyna potrzebuje. I o tym właśnie będzie ten post.


Bo maszyna potrzebuje i to duuużo.

Przede wszystkim zastanów się czy masz dla niej odpowiednio dużo miejsca. Maszyna dziewiarska nie lubi być przenoszona z miejsca na miejsce, nie zmieści się do torebki, nie lubi światła słonecznego, nie lubi wilgoci, a w zależności od modelu zajmuje od ok 1 - 2 m (moje maszyny mają ok 1m plus dwa skrzydła po 40 cm) szerokości. Modele które poosiadam (Brother KH910 i Brother KH892) w pełnym rozłożeniu mają wymiary 20 cm x 190 cm. W czasie pracy zamontowane mają "skrzydła", które stanowią podpórkę dla pracującej na nich karetki. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie miejsca w Twojej przestrzeni życiowej, w którym będzie mogła sobie stać i czekać na Ciebie i Twoją chęć do pracy na niej nie przeszkadzając Tobie i innym domownikom w życiu codziennym.

Załóżmy, że znalazłaś już dla niej idealny kącik w swoim domu, w którym nie będzie przeszkadzać Tobie i innym. Pojawia się kolejne pytanie - jaki stół powinnaś dla niej mieć. W internecie są do nabycia stoły docelowo przygotowane pod pracę na maszynie dziewiarskiej. Na niemieckim ebayu osiągają one dość wysokie ceny - czy jednak taki stół to konieczność? Nie. Każdy stół może idealnie sprawdzać się w tej roli, dopóki jest stabilny i nie przeszkadza Tobie i domownikom. Mało tego, możesz sama taki stół skonstruować. Potrzebne będą nogi i blat uwzględniające wysokość na której najwygodniej będzie Ci pracować, oraz rozmiary maszyny. Są dziewiarki, którym najwygodniej jest pracować na maszynie na stojąco. Ja osobiście wolę siedzieć. Wszystko jest kwestią gustu i Twojej wygody.

Krzesło. Na maszynie dziewiarskiej - jak już opanujesz podstawowe czynności - pracuje się dość szybko. Jeśli praca na maszynie będzie dla Ciebie atrakcyjna - możesz spędzać nawet kilka godzin ciągiem pracując na niej - ja tak mam :) A zatem nie bój się zainwestować w dobre krzesło. I znów, jakie - to zależy od Twoich potrzeb. Ja osobiście polecam krzesła na kółkach, ponieważ pracując na całej powierzchni maszyny - mając dużą robótkę zajmującą wszystkie igły - musisz, a raczej powinnaś mieć łatwy dostęp do każdego zakamarka maszyny. Inaczej ryzykujesz poważnym uszkodzeniem podłogi szurając krzesłem po niej tam i z powrotem.

Kolejnym ważnym czynnikiem może być głośność pracy na maszynie dziewiarskiej. To nie są druty, które delikatnie stukają w czasie pracy, to urządzenie, które szura, brzęczy i hałasuje. Dziergając ściegiem gładkim - kiedy możesz sobie pozwolić na szybką pracę karetką - hałas jest największy. Zastanów się, czy w Twoim otoczeniu znajdzie się też miejsce i na ten hałas. Jeśli dziergasz tylko po pracy, wieczorami lub nocą - możesz bardzo przeszkadzać innym domownikom oraz sąsiadom. Jeśli jesteś mamą i dziergasz w chwilach, gdy Twoje pociechy smacznie śpią - licz się z tym, że możesz im ten sen dziergając na maszynie zakłócić. Jak powiedziałam wcześniej - jeśli pokochasz tą dziedzinę dziewiarstwa będziesz dziennie dostarczać sąsiadom dźwiękowych atrakcji nawet przez kilka godzin.

Oczywiście możesz maszynę używać tylko od czasu do czasu i wyciągać ją i montować tylko na potrzeby chwili. Większość maszyn dziewiarski zapakowana jest do pudła, metalowego lub plastikowego  "pokrowca" lub drewnianej skrzyni. Ale wciąż to pudło jest zbliżone do rozmiarów maszyny lub większe i zajmuje sporo miejsca. Przechowywanie maszyny przez dłuższy czas w miejscach pełnych wilgoci - na strychu, w garażu czy nawet piwnicy - może wpłynąć negatywnie na jej pracę w przyszłości, może spowodować rdzewienie ważnych elementów. Nieodpowiednio przechowywana przez dłuższy czas maszyna - np. na stojąco - może ulec wykrzywieniu, co jest jednoznaczne z jej uszkodzeniem. Nawet najmniejsze wygięcie niektórych elementów może spowodować, że oczka będą spadać, karetka będzie się blokować, co będzie tylko źródłem Twojej frustracji.

Sam montaż maszyny dziewiarskiej zajmuje kilka minut. Do większości maszyn dołączona jest instrukcja, w której ze szczegółami opisany jest proces jej złożenia i rozłożenia. Moje maszyny za pomocą specjalnych klamerek przytwierdzone są do stołu na stałe, zapobiegając przed przesuwaniem się maszyny i jej uszkodzeniem. Klamry w czasie pracy mogą uszkodzić sam stół. A zatem jeśli wyciągniesz ją tylko na chwilę i przykręcisz do stołu z litego drewna, który jest wizytówką oraz centrum Twojego domu - licz się z tym, że na jego krawędziach mogą pojawić się uszkodzenia, rysy i wgłębienia.

Maszyna dziewiarska ma też trzeci wymiar - wysokość. Niektóre modele posiadają specjalną prowadnicę na nić, która osiąga nawet 130 cm wysokości.

Oczywiście do każdej maszyny dołączone są akcesoria, które również zajmują trochę miejsca. To również powinnaś uwzględnić planując swoje miejsce pracy na niej w swoim domu. Niezbędne "przydasię" powinno znajdować się pod ręką. Moje maszyny mają wbudowane przegródki w których można przechowywać małe akcesoria.

Przebrnęłaś, przez tego posta :) gratuluję! Masz mnóstwo innych pytań. Napisz do mnie. Postaram się udzielić odpowiedzi na każde w miarę swoich możliwości. Pomogą mi one również na przyszłość pisać o tematach Ciebie interesujących. Ja też byłam na Twoim miejscu, szukałam kiedyś maszyny dziewiarskiej :) Miałam szczęście, bo znalazłam ludzi, którzy w tej pasji mi pomogli. Pozwól, że ja pomogę też Tobie :)

22 komentarze:

  1. Super, ze powstal ten post. Bardzo, bardzo dlugo przymierzam sie do tematu maszyny dziewiarskiej. Jedna mam, ale nigdy na niej nie robilam z uwagi na brak miejsca - mieszkam w kawalerce i dopoki nie zmienie mieszkania nie ma wiekszych szans na to, ze ogarne jak sie na takiej maszynie robi... Ale kiedy juz to nastapi baaardzo chetnie zwroce sie do Ciebie po porady :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Olu, bardzo się cieszę, że się ten post przyda. Pytaj, na ile będę w stanie zawsze pomogę :)

      Usuń
  2. Napisałaś cennego lub raczej bezcennego :))))) posta dla tych, którzy są rządni wiedzy w tej dziedzinie. Dobrze, że ja nie mam talentu do sznurków, bo byłabym skłonna się zachwycić i gdzie wówczas znalazłabym miejsce dla kolejnej wielkiej "Wielkiej Miłości"??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam świetny pomysł, a co powiesz o kanapce? maszynę do szycia dajesz na stół a nad nią na półce stawiasz maszynę dziewiarską :) Wszystko pogodzone, miejsce jest, tylko doby Ci raczej nie rozciągnę ;)
      I pięknie dziękuję za bezustanne wsparcie! :)

      Usuń
  3. jestem na etapie rozglądania się za maszyna dziewiarską, więc Twoje uwagi są bezcenne, jak narazie wszystko jest ok - jeszcze nie zrezygnowałam, czekam na dalsze posty - dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie dałaś się zniechęcić, bo maszynowe dziewiarstwo, jak się już złapie bakcyla wynagradza wszelkie problemiki z nim związane! i pięknie dziękuję, że się odezwałaś, mam motywację do tworzenia kolejnej części:)

      Usuń
  4. Świetny post :) Faktycznie niewiele konkretnych wiadomości można w necie znaleźć... Dlatego tym bardziej cieszę się, że piszesz bardzo praktyczne rzeczy, i robisz zdjęcia podczas pracy :)
    Jestem posiadaczką 2 maszyn jednopłytowych. Jedna, niestety długo przechowywana była w kiepskich warunkach, ostatnio ją chciałam uruchomić, i... klapa :( działa, ale nie tak jak powinna. Pętelkuje od spodu i robi dziwne boucle. Pamiętam, że dawno temu mama na niej dużo robiła, i nic takiego się nie działo... Drugą dostałam od fantastycznej osóbki, i ta już działa jak należy :) Jednak nic konkretnego jeszcze na niej nie zrobiłam.
    Jedynym i największym problemem w moim przypadku jest brak jakiegokolwiek kącika w domu, żeby maszyna mogła być zawsze rozłożona i czekać na mnie :( Ból straszny... Marzy mi się warsztacik, a w nim rozłożone moje dwie maszyny do szycia, overlock, jednopłytówka dziewiarska i dwupłytówka (jeszcze w planach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki to model - ta maszyna od mamy? może jest brudna karetka wewnątrz? czasem na tego typu zastoje i kłopoty dobrze jest zrobić maszynie małe spa. Ja swoją raz na jakiś czas traktuję WD40, mocno psikam do wnętrza karetki, tak żeby usunąć cały brud w środku, kurz itp. Może spróbuj? Albo wina leży po stronie igieł? może im też trzeba taką kąpiel zafundować?
      Marzenie masz piękne! A mieć marzenie, to już pierwszy krok do jego spełnienia! :)))

      Usuń
    2. Mam Modę, jedną i drugą :) Porządnie wyczyściłam maszynę, naoliwiłam, karetkę także... Może trzeba wszystko rozebrać? i jeszcze raz przeczyścić wnętrze maszyny i karetki... Dziękuję za odpowiedź :) Na pewno będę dalej próbować i czytać uważnie Twoje wpisy :)

      Usuń
    3. Jeśli potrafisz ją później złożyć, to możesz spróbować. Ale uważaj zwłaszcza na karetkę - nie mam co prawda doświadczeń z Modą, ale w moich karetkach jest sporo ruchomych elementów zamontowanych na sprężynach i nitach, które założyć z powrotem po rozłożeniu jest baaaardzo ciężko. Ale będę za Ciebie trzymać mocno kciuki. Skoro leży i i tak nie działa - trzeba spróbować każdej metody by przywrócić ją do życia :)

      Usuń
  5. Super post, ale nieco mnie ostudził. Miejsca na stałe rozłożenie brak, dzieci- nie brak. Czasem sobie myślę jakby to było pięknie mieć maszynę...Może są jakieś małe modele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, nie chciałam nikogo zniechęcać, tylko raczej przedstawić rzeczywistość :) ale wiesz co, maszyny cierpliwe są i bardzo elastyczne, i godzą się na wyciąganie ich od czasu do czasu:) nie wydaje mi się, żeby były mniejsze niż 80cm (tyle ma chyba moda), ale prostsze modele, bez dodatkowych gadżetów na pewno zajmują mniej miejsca. Tak naprawdę maszyna potrzebuje tylko stabilnego blatu - jeśli taki masz, i czy to będzie stół, czy biurko, nie ma znaczenia. Nie daj się ostudzić w zapale! Moja przyjaciółka szyje i szyła na maszynie - dość głośnej, tylko wtedy jak dzieci spały :) i wszystko było ok:) Więc pewnie z maszyną dziewiarską też nie będzie kłopotu:)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. ile kosztuje taka maszyna i gdzie najlepiej ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Asiu, nie wiem czy tu zaglądasz, możesz powiedzieć coś więcej odnośnie ceny takiej maszyny dziewiarskiej oraz co mogę sprawdzić, o co zapytać sprzedawcy przed zakupieniem używanej? :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam :) ceny maszyn dziewiarskich są zróżnicowane, odkąd stałam się posiadaczką swoich nie śledzę niestety rynku i nie potrafię nic na ten temat powiedzieć, ale w dużej mierze zależą od marki maszyny oraz jej stanu. A o co pytać? polecam lekturę tego posta: http://asjaknits.blogspot.de/2013/11/zanim-kupisz-maszyne-dziewiarska-czesc.html
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Dziękuję, już widzę że znajdę dużo przydatnej wiedzy w tym linku:) Mam jeszcze pytanie- czy maszyna dziewiarska poradziłaby sobie z plastikową tasiemką- przykładowo z pociętymi, rozciągniętymi jednorazówkami powiązanymi małymi supełkami? Chodzi mi pewien pomysł po głowie i zastanawiam się czy maszyna dziewiarska sprosta także innym materiałom?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na jakiej maszynie można wydzierać ścieg np.ryz lub warkocze?
    Jadwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to na żadnej lub na każdej (w przypadku ryżu- każdej dwupłytowej). Już tłumaczę dlaczego. Oba te sploty będą wymagać manipulacji ręcznej oczkami (krzyżowanie oczek w przypadku warkoczy lub przekładanie z jednej płyty na drugą w przypadku ryżu), co w przypadku dużego projektu jest bardzo czasochłonne. Maszyny dziewiarskie do domowego użytku ze względu na swoją budowę nie dają możliwości w związku z tym automatycznego krzyżowania oczek (warkocze) lub naprzemiennego prawego i lewego. Większość maszyn dziewiarskich
      to urządzenia, których głównym celem jest powstanie dzianiny splotem pończoszniczym, oferujące wiele różnych wariantów w obrębie tego ściegu, jak wzory z narzutami, czy dzierganie wielokolorowe. Te funkcje są w przypadku niektórych modeli zautomatyzowane i albo zapisane w pamięci komputera (elektroniczne maszyny dziewiarskie) albo na kartach dziurkowanych. Natomiast dzianiny teksturalne (naprzemienne prawe i lewe oczka, oraz warkocze) będą wymagać ZAWSZE dodatkowej pracy ręcznej. Jest to możliwe, ale moje doświadczenie pokazuje, że niektóre sploty zwłaszcza bardziej zaawansowane są znacznie prostsze do wykonania na drutach niż na maszynie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, przykro mi bardzo to czytać, ale niestety nie potrafię powiedzieć co może być problemem w tym przypadku :( Może to być usterka karetki, ale jak to sprawdzić nie potrafię powiedzieć... Nie jestem technikiem, jedynie użytkownikiem maszyn z ograniczoną jednak wiedzą.. mimo wszystko życzę powodzenia!

      Usuń
  12. Witam potrzebuje pomocy , mam stara maszyne heba 8lat mezala nieuzywana na strychu wczoraj ja wyczyscilam zmatowalam ale ona nie chce przerabiac oczek kiedy przesowam karetke igly nie wracaja na swoje miejsce nie wiem co zrobic prosze o pomoc .

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...